Listening History
There is no more content to load
Jeśli pycha to twój bóg i wybierasz zło,
Mogę napierdalać ciebie mocno tak, że stracisz wzrok.
Chciwy skurwysynu, popatrz mi na ręce,
Kieruje nimi siła, umysł i odważne serce.
Nie myśl, że się wożę - to agresja przez nerwy,
Bo nigdy nie miałem dla próżnych ludzi rezerwy.
Nienawidzę pychy tych, co im wiecznie mało,
Ciekawe dokąd zajdziesz i kim będziesz na starość?
Pało, to co mogę dać to kopa w ryj,
Jeśli chcesz za dużo śmieciu - nie dostaniesz nic.
Co za frajer, wozi się za pożyczony hajs,
To co mam jest moje, nawet jeśli muszę kraść.
Dwa-zero-jeden-dwa, Tabasko nie dla leszczy
Co myślą, że za props to kupią sobie prestiż.
(Po pierwsze, nie dla sławy), po drugie chroń zęby,
Jeśli wszystko co robisz, to robisz dla pieniędzy.