- Co do obsesji - rzekł, kończąc swój wywód zdecydowanie przykrótki. - To będą i tak. Trzeba je najpierw zaakceptować, a potem nosić. Może sobie pani na nie wygodny plecak kupić, albo lepiej modną torbę - dodał, mierząc sceptycznym wzrokiem moje rozciągnięte dresy.