Czasami cichy wiatr przewraca puszki ale to chrząszcz brzmi w trzcinie. Siła to pustułka w siatce z biedronki, spojrzenie mokrego kartonu nocą... głębia wiadra z gównem, bliskość fortepianu syczącego sykiem syczących syków... błoto na twarzy kondensuje wzory na bluzce tylko wtedy kiedy siła umysłu przewyższa prędkość wylotową ślepego jelenia zza drzewa w upalny sierpniowy poranek.
No history to display
When Franio Kardas listens to shows or tracks they will be shown here